..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
    ORBITAL MENU
    » Neuroshima
    » Świat
    » Bohater
    » Rozrywka
    POLECAMY

     SZUKAJ
    » Mapa serwisu
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

Opowiadania


Dark Wing
Karasu.
Gdybyście widzieli te oczy! – podniósł głos barman, unosząc szklankę zbyt wysoko i wylewając na siebie część napoju. Mężczyzna nie zwrócił na to najmniejszej uwagi. – Całe czarne! Czarne jak węgiel!

The Jinx
Justice.
Moje dywagacje nad przeszłością przerwało poruszenie w knajpie. Oto przez drzwi, wpadł nagle człowiek. Potem ciężko uderzył o zakurzoną podłogę, wydając z siebie cichy jęk bólu. Woda, która z niego spływała, szybko znalazła sobie miejsce w podgniłych szparach podłogi.

Żona Świętego
Cyrus.
W dobrej i złej doli - powiedział - Póki śmierć nas nie rozłączy. Wierzyła w to. A Alex... to był jeden z tych niewielu dni, które zapamiętała tak wyraźnie. Była taka szczęśliwa!

Nowy Szeryf
Boromir.
-Jak zwykle – odparł Mick, uśmiechając się. – Ci durnie w ogóle nie myśleli, że ktoś może ich zabić. To jest właśnie słabość Hegemończyków. Zawsze wydaje im się, że są bezpieczni.

Nieznany bohater
Salamander.
Otworzyłem oczy i zobaczyłem nocne niebo, na którym błyszczały gwiazdy – to był naprawdę piękny widok. Nigdy wcześniej nie zwracałem uwagi na takie rzeczy, które mnie otaczały. Leżałem na plecach. Próbowałem się ruszyć i podnieść się, ale nic z tego.

Niezbadana przyszłość
Sarami.
A Nowy Świat wydawał się taki wspaniały...
Wokół pełno ruin... Kolejna wojna nuklearna zniszczyła wszystko... Cały dorobek ludzkości, choć tej było tak niewiele...

Dzień, jak co dzień
Boromir.
Ot, cały Moloch, niby jesteśmy twardzi, a tak naprawdę boimy się tego skurczybyka. Bazując na mym doświadczeniu mogę wam teraz powiedzieć, żebyście nie zgrywali kozaków, tylko uciekali, albo walczyli, ale jeśli już jesteście tacy szaleni, to myślcie co robicie.

Spotkanie "U Boba"
Wierzbowski.
Czerwone słońce zachodziło, pomału ustępując miejsca ciemnemu aksamitowi nocy. Mimo że było jeszcze gorąco, wszyscy wiedzieli, że jak tylko krwawy blask zgaśnie, temperatura zacznie gwałtownie spadać. Jak to na pustyni.

Junkman Side
Cyrus.
Ja też nie wiedziałem, cholera. Wpakowałem się w sam środek stadka akurat wtedy, kiedy czatowało na lokalny odpowiednik jaszczurki. Bo i takową mamy. Kiedy rzuciły się na mnie, w myślach przywołałem tekst ledwo co poznanej piosenki „…People all grow up to die…” Szkoda. Każdy musi umrzeć.

Wieszcz [III]
Paprotek.
Graham, do kurwy Maryli! Macie znaleźć tę paczkę! Ja nie rozumiem, jak można być takim debilem, żeby dać sobie wyrwać z ręki materiał dowodowy niewidomemu na wózku!

strona: [1] [2] [3] [4] | wszystkich artów: 40

sortuj według: tytułu | daty | popularno¶ci

© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl

Wykryto nieautoryzowany dostęp!!!

   PATRONUJEMY

   WSPÓŁPRACA

   Sonda
   Czy interesują cię raporty z sesji NS?
Tak!
Nie.
A co to?
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   Pasożyty
   Hibernatus (....
   Yakuza
   FATEout
   Legia Cudzozi...
   Pistolet Maka...
   Łowca - dzień...
   Neuroshimowe ...
   Śpiąca Królew...
   Bo kto umarł,...

   Statystyki
userzy w serwisie:
gości w serwisie: 0

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.068662 sek. pg: