..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
    ORBITAL MENU
    » Neuroshima
    » Świat
    » Bohater
    » Rozrywka
    POLECAMY

     SZUKAJ
    » Mapa serwisu
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

Femme Postnuclear



Drogi Misiu. Czy nie zastanawiałeś się nigdy, jakich to żeńskich NPC stawiałeś na drodze swych graczy? Jakie są kobiety, które spotykają? Czy to tylko przelotne znajomości, czy też wolisz, kiedy dana bohaterka przewija się w całej przygodzie kilka razy, czy może jest obecna cały czas? A jeśli tak, jaki jest to typ kobiety?

W Stanach po wojnie, wiele się zmieniło. Zmienili się sami ludzie. Nigdy nie możesz być pewien, kim jest napotkana osoba. Na domiar złego, mawiają że kobieta zmienną jest, więc gdy gracze spotykają NPC w przysłowiowej spódnicy, wszystko może się zdarzyć...
Przedstawię w tym tekście kilka rodzajów takich bohaterek. Niektóre absolutnie kanoniczne, inne wyjątkowe. Męska część „czytaczy” już zapewne zaciera łapki i obleśne uśmiechy wchodzą im na twarze, zaś ta damska, zaczyna pewno szykować tasaki i inne narzędzia do czynów karalnych, dla śmiałka, który odważył się naskrobać coś o nich samych, nie znając należycie tematu.

Ale jako rasowy samiec (a co se będę żałował!) absolutnie nie przeszkadza mi to, że zaczynam „od dupy strony” i z zacięciem odkrywcy-erotomana, zabieram się do spisania baaardzo nietypowej tabeli spotkań Neuroshimowych.

Dzięki jednak niebiosom, iż dzielna Sharissa była pod ręką, i udzieliła mi szybkiej i sprawnej pomocy oraz wsparcia z lwią częścią tekstu. Gdyby nie jej duch kobiecości, ten artykuł z pewnością nie byłby taki sam.

Herod-Baba
(Tytuł mówi sam za siebie)

Widzisz ten zacięty wyraz twarzy, że aż strach się bać? Bary szersze niż twoje? Spluwę większą niż twoja?

Tylko jednej rzeczy nie ma większej niż twoja, ale lepiej jej tego nie mów, bo zaraz zrobi użytek z tasaka i będziesz byłym facetem.

He he, nadal nie potrafisz sobie tego wyobrazić, tłuku? W Hegemonii mają same takie!
Wyobraź sobie Clinta Eastwooda, tylko że w wersji żeńskiej. I bardziej paskudnej. Nie, jeszcze bardziej. BARDZIEJ, mówię! No, teraz masz obraz tego, co to babka potrafi i jak się prezentuje. Jedną ręką chwyci cię za jaja, a drugą wytłucze ze łba wszystkie szowinistyczne pierdoły. Nie żartuję. Moja Bessy była taka, zanim nie trzasnęła jej ciężarówka. Mówię ci, szkoda tego TIR’a było.

Taką spotkać, to albo akurat tłucze stado mutków na prerii, albo zapija Tequillę w saloonie. Po prostu nie radzę. Ani nic ci nie ugotuje, ani prania nie zrobi, tylko chwyci za spluwę, odpali cygaro, trzepnie cię w łeb na pożegnanie i ruszy na gangersów, albo Molocha. Na jego miejscu ruszyłbym metalowy zadek i spieprzał daleko za Vancouver. Jeśli bestia jest taka cwana jak mówią, to gwarantuję ci, że tak by zrobiła!

Połączenie brutalnej siły, skrajnego feminizmu, kilkunastu słowników wyrazów nieparlamentarnych i morza Tequilli - nie do zdarcia. Gdyby ś.p. U.S. Army werbowała takie, nie przegralibyśmy tej cholernej wojny!

Dziewczyna Bonda
„Złotko, czy nie uważasz, że to nie jest dobry pomysł?”

Tu już sprawa bardziej skomplikowana. Kobitki pokroju Dziewczyny Bonda, to zupełnie inna para kaloszy.

To nie są durne britnejki, żadne z nich maszkarony typu rambo, to po prostu wcielenie uroku, gracji, dowcipu i siły.

Posiadają wiele broni, zarówno wysokokalibrowych, jak i tych bardziej specyficznych. Łączą w sobie seksapil, ze znakomitymi umiejętnościami, i nie wahają się używać żadnego ze swych atutów.

Zdecydowane, pewne siebie i odważne, a zarazem namiętne, gorące i pociągające.
Chętnie pomogą naszej bandzie samców, wesprą ich swym karabinem czy granatem, a wieczorem, po skończonej akcji, może zechcą upolować sobie spośród naszych pupili jakiegoś na noc...

Kumpela
„Jak spędzimy dzisiejszy wieczór? Chodźmy na piwo i poderwijmy jakieś fajne panienki”

Taką każdy chciałby mieć przy sobie. Nie kokietuje, nie płacze, nie jęczy. Czasem rzuci świńskim dowcipem, czasem pomoże kiedy masz doła.

Nie zmusza cię do myślenia o swoim tyłku, który choć nierzadko zgrabny, bardziej cię interesuje jako część ciała dobrej przyjaciółki, nie zaś "sztuki" do zdobycia.

Nie rusza jej byle co, nie zacznie ci się wypłakiwać w rękaw szlochając
"O Jezu, zabiłam go!", ale też nie jest jakimś nieczułym automatem.

Nie będzie kombinować, jak cię tu wykiwać, nie będzie zazdrosna o panienkę z "Różowego Albatrosa". Jesteście dobrymi przyjaciółmi, potraficie nie zwracać na to uwagi. Rozumiecie się bez słów, zawsze jesteście gotowi sobie pomóc.

W razie draki, chwyta za gnata i idzie ratować zadki kumpli, żeby potem pójść z nimi na piwo i świętować kolejne zwycięstwo.

No to co, na pewno nie chciałbyś mieć takiej przy sobie? No właśnie...

W moich sesjach takie najczęściej są dobrymi znajomymi, najlepiej sprzed kilku scenariuszy. Ewentualnie, seksualnymi niewypałami Dziewczyn Bonda.

Aha - no i zwykle to lesbijki.

La Chica Loca
Jim, Jim! Dawaj gazu! szybciej! jeszcze ich ustrzelimy!
Co, przepaść? No to tym bardziej przygazuj!
Szybciej, o choleraaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...


Niewolnica adrenaliny. Uprawianie seksu podczas prowadzenia sportowego wozu, przy 140 na godzinę na górskiej, krętej trasie to dla niej dziecinna igraszka. Skoczy na spadochronie z jednym pistoletem w sam środek walki gangów, a potem jak gdyby nigdy nic, poprawi makijaż. Dzika i nieokiełznana. Im bardziej szalony i nierealny plan, tym bardziej jej się spodoba. Ma niesamowity talent do wychodzenia cało ze wszelkich opresji. Zdradza ją szelmowski uśmiech i błysk w oku, rozwiany włos i dziki śmiech, gdy w koło świszczą kule. Ale ostrożnie, nie każdy ma takie szczęście jak ona i nie każdego, tak jak ją, te kule omijają.

Lolitka
Jestem pełnoletnia!

To jeszcze dziecko, mimo iż będzie się wypierała, na pewno nie ma jeszcze ukończonych 14 lat. Dziewczęca, skromna, subtelna, słodka i niewinna. Czasami, gdy jest pewna, że nikt nie widzi, możesz dojrzeć w jej oku twardy błysk doświadczonej przez życie kobiety. Gdy się nią zaopiekujesz, możesz być pewien jej wierności, lecz nie zdziw się, gdy pewnej nocy poczujesz na swoim ciele dotyk jej drobnych dłoni, lub, gdy gość, który właśnie chciał cię zastrzelić padnie na ziemię z miazgą zamiast głowy, a za nim będzie stała ona, z wielkim gnatem w ręku i beznamiętną miną. Zupełnie jakby właśnie zdeptała karalucha.

Trujący bluszcz
Heeej, przystojniaku...

Dojrzała, ponętna, piękna, świadoma swojej seksualności kobieta, potrafiąca swe atuty wykorzystać do własnych celów. Uwiedzie cię, jeżeli będziesz jej potrzebny, niepotrzebnego - porzuci, zawadzającego - zabije, bez sekundy wahania czy namysłu. Gdy cię całuje, jej usta sączą śmiertelny jad, namiętnej nocy z nią, nigdy nie zapomnisz. Ale uważaj, tak samo mocno jak pociąga ciebie, tak samo potrafi pociągnąć spust karabinu.

Niewolnica Isaura, vel Luz Maria
“Don Perdo znów mnie zdradza z Conchittą! O ja nieszczęsna!”

Bezbronna, słodka istota, tak urocza, że masz nieodpartą ochotę się nią zaopiekować. Miała życiowego pecha trafiając na samych podłych facetów, ponoć jej ostatni wciąż ją ściga, nie mogąc się pogodzić z jej odejściem. Chce ją zabić wierząc, że jeżeli on nie może jej mieć, to nikt jej mieć nie będzie. Ale już ty mu pokażesz, prawda? Ty ją obronisz i udowodnisz jej, że nie każdy mężczyzna jest zły.

Dobry plan, ale co najmniej trzech innych jest święcie przekonanych, że to ty jesteś ten zły.

Dr. Quinn
„Spokojnie, jestem przy tobie...”

Hmm... brakowało ci mamusi w dzieciństwie? A może byłeś niedopieszczony?

Taka od razu cię przyciągnie. Obdarzy iście matczyna miłością, ugotuje obiadek, utuli po trudach podróży. Może to być jakaś dobra samarytanina, z jakiejś przydrożnej osady, może to być felczerka w szpitalu.

Na pewno ma gromadkę pociech i, obowiązkowo, to wdowa.

Czeka na swojego kowboja, który również obroni ją, ale nie przed samotnością, ale przed złem tego świata.

Pragnie sama dawać miłość i opiekę, w zamian za to samo, ale ze strony mężczyzny.
Z utęsknieniem wpatruje się w trakt, mając nadzieję, że jej kowboj kiedyś powróci...

Księżniczka
„Ah, makijaż mi się rozmazał... i, o Boże! Paznokieć się złamał!”

Biedna niewiasta, pokrzywdzona przez los. Wieczorami płacze, że jej alfons skusił ją wizjami zarobku i dostatku, a teraz musi dla niego pracować, poniżać się, i dzień w dzień...

Może to być także rozpieszczona córka szefa gangu, rozpaczliwie usiłująca wyrwać się spod tatusinego klosza. Ewentualnie jakakolwiek "niewinna" panienka w opresji. Już średniowieczni rycerze wiedzieli, że za takimi laskami, ciągną się same kłopoty, jak smród za wojskiem. Albo jej pan-i-władca postanowi ją odbić, albo pilnowała jej jakaś gadzina... i zauważcie, że piszemy o sytuacji, w której owa dama jest już oswobodzona. Bo samo uratowanie jej, to już zupełnie inna impreza, fiu fiu.

Uczmy się na błędach historii i lepiej trzymajmy się od takich z daleka.

Jakby nie patrzeć - bogaci i możni są teraz nieco bardziej wredni i okrutni, a gadziny pokroju smoka - cóż, wielu "wybawicieli" wolało by się z takim jaszczurem udać na sparring, niż stawiać czoła współczesnym wybrykom natury (albo i "tatusia" Molocha - co kto lubi).

No i wiedzcie, że nawet jeśli jakimś cudem, uratujecie swoje cztery litery, to będzie wam jeszcze mękolić o Colę z lodem, i klimatyzowany lokal z widokiem na morze... zgroza.

(...Z Ostatniej Chwili...)
Wszelkie pogłoski, jakoby wyratowane princessy były chętnymi do pochędóżki, cnotliwymi dziewojami, są stekiem wierutnych bzdur i wymysłami podpitych alfonsów. Tak więc drodzy herosi - nie marnujcie czasu na takie, bo czyż i tak wasze życie nie jest wystarczającym ciągiem porażek i rozczarowań?

Tekst napisany pod wpływem fali samobójstw załamanych i rozczarowanych, tzw. "bohaterów".

Tak oto dobiegamy końca. Z pewnością nie są to wszystkie typy, jakże zróżnicowanego damskiego rodzaju, ale na pewno są to te bardziej charakterystyczne. Co najlepsze - niektóre typy mogą się łączyć!

Wyobraźcie sobie, że uwolniona księżniczka, to małoletnia kokietka, która usilnie chce was zaciągnąć do wyra, w nagrodę za oswobodzenie! Albo Szalona Dziewucha (La Chica Loca), która jest zarazem waszą najlepszą kompanką i kumpelą.

Herod baba też może mieć różne warianty... możliwości jest multum, a każda wykorzystana, będzie na pewno ciekawym dodatkiem do zwykłej kobitki-NPC.

Na zakończenie pozostaje mi jeszcze raz podziękować za pomoc w odkrywaniu sekretów kobiecej psychiki Sharissie i życzyć wam udanych sesji spod znaku
„babska rzeczpospolita”.


The Ezekiel & Sharissa.
komentarz[8] |

Komentarze do "Femme Postnuclear"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.
© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl

Wykryto nieautoryzowany dostęp!!!

   PATRONUJEMY

   WSPÓŁPRACA

   Sonda
   Czy interesują cię raporty z sesji NS?
Tak!
Nie.
A co to?
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   Pasożyty
   Hibernatus (....
   Yakuza
   FATEout
   Legia Cudzozi...
   Pistolet Maka...
   Łowca - dzień...
   Neuroshimowe ...
   Śpiąca Królew...
   Bo kto umarł,...

   Statystyki
userzy w serwisie:
gości w serwisie: 0

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.021090 sek. pg: