..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
    ORBITAL MENU
    » Neuroshima
    » Świat
    » Bohater
    » Rozrywka
    POLECAMY

     SZUKAJ
    » Mapa serwisu
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

Radio Jesus Wielebnego Fungisa


Jedyny katolicki głos w Waszych Domach.

Kojarzysz Salt Lake City? Masa tam czubków i innych świrów religijnych. Teraz mają własne radio. I wiesz co? Słychać ich w całych Zasranych Stanach. Co więcej, są kurewsko bogaci. Skąd wiem? Pracowałem dla nich jako kierowca w konwoju. Czego żeśmy nie wozili po tych Zasranych Stanach… Wszystko: od niewolników i zwierzątm poprzez żarcie, broń, amunicję do części starych nadajników radiowych, komputerów i innych sprzętów. Raz pojechaliśmy nawet szukać pieprzonych Indiańców, Irokezów bodajże. Nawet posterunek odwiedzaliśmy. Ten cały Fungis to niezły kawał skurwiela. Nawet Las Vegas i Nowy York się go boją.

Ździebko historii

Wszystko zaczęło się, gdy niejaki Mallory trafił po wojnie do Salt Lake City i znalazł tam bandę czubków. Facet wymyślił sobie by zarobić na nich. Ściągnął technika z Posterunku i naprawili tamtejszy nadajnik radiowy. Mallory zaczął nadawać audycje radiowe dla „prawdziwie wierzących”, nazwał siebie Wielebnym Fungisem. Z czasem wszyscy zaczęli go słuchać, Mallory wyciągnął ręce po ich dobytek, prosząc o datki. Na rzecz radia oczywiście. I oczywiście wszyscy mu je dawali, niektórzy nawet dostarczali mu cały swój dobytek. Wtedy zaczął się wielki ruch. Mallory zebrał ludzi prawdziwie oddanych radiu i wysłał ich, by handlowali z innymi miastami. Wymieniał wszystko i dostarczał towary wszystkim. Znalazł pod miastem zbombardowaną rezydencję. Jedna z bomb przebiła się przez trzy piętra, podłogę w głównym holu i wylądowała w piwnicy. No i nie wybuchła. Sprzedał ją do Nowego Jorku. Budynek kazał odbudować, zaś w dziurę po bombie wstawił wielki maszt antenowy. Irokezi kiedyś pracowali na budowach, bo nie mieli lęku wysokości i znali się na tym. Ich właśnie sprowadził, by wznieśli ten wielki maszt wysoki na jakieś sto metrów. Nikt nie wie, jak udało im się to zrobić. W tym czasie flotylla konwojów jeździła po całych Stanach i zbierała części do nowego nadajnika. Po jego uruchomieniu mieli zasięg niemalże do Vegas. Teraz planują objąć zasięgiem całe Stany. Wznieśli w wielu miastach stacje przekaźnikowe i ich zasięg jest z miesiąca na miesiąc coraz większy. Do tego jeszcze Mallory’emu odjebało i uwierzył w te swoje brednie. To już jest czubek. Zbiera różnego rodzaju fanatyków i innych kaznodziejów, daje im wydaną przez siebie „Księgę Grzeszników” ze spisem wszystkich bossów, gangersów, ludzi z Vegas i Nowego Jorku. Niedługo wyśle ich, by „nawracali” tych grzeszników karabinami, strzelbami, mieczami i Bóg wie, czym jeszcze. Posiada zdobyczne i przeprogramowane maszynki Molocha. Ma masę zatrudnionych inżynierów, techników i hakerów z Posterunku, do tego armię fanatyków i fanatyczek w wielu miastach i miasteczkach, do których dochodzi jego audycja.

Problem z przekaźnikami

Fungis postawił sieć przekaźników niedaleko Molocha, chciał go nawrócić. Moloch, jak to Moloch, olał audycje i zainteresował się samymi przekaźnikami. Jego nowe maszynki są w stanie wykorzystywać przekaźniki by się z nim łączyć. Nikt o tym jeszcze nie wie, gdyż Moloch wykorzystuje fakt działania przekaźników na pełnym zakresie FM, 88-108 Mhz. Przekaźniki przesuwają częstotliwości przekazywanych sygnałów o pewien interwał, bo inaczej by się ze sobą sprzęgały. Moloch zna te dane i wie, na jakiej częstotliwości jest odbierany w różnych miejscach. Do tego te przekaźniki mają potężny zasięg. No i najważniejsze: audycje Molocha brzmią, jak szumy, gdyż je w nich właśnie maskuje. Bez komputera i wiedzy o tym, czego szukać nikt ich nie rozszyfruje. Fungis o tym wiedział, technicy go ostrzegali, ale on to olał, bo mu odbiło.

Siedziba Radia Jesus

Pierwsza siedziba radia znajdowała się w budynku dawnego KRCL 90.9 FM
Listeners Community Radio of Utah mieszczącego się pod adresem 1971 West North Temple. Budynek został wybebeszony ze wszystkiego, co mogło się przydać w nowej siedzibie radia. Zdemontowano maszt antenowy, zespół nadawczy wraz z ekranami przeciwzakłóceniowymi, całą starą i nową instalacją elektryczną. Wyniesiono cały sprzęt studyjny, nawet pomieszczenie studyjne i przylegającą sekcję stołu mikserskiego wraz z szybą i obiciami dźwiękochłonnymi zabrano do nowej siedziby. W budynku zostały tylko gołe ściany, okna zabito blachą i deskami, gdyż oczywiście były potrzebne do odbudowy nowej siedziby. Obecnie budynek jest używany jako tymczasowy magazyn z całodobowym nadzorem.

Nowa siedziba znajduje się w Cottonwood Heights, tj. na wschód od centrum miasta, w budynku Canyon Hills Professional Building. Z dachu budynku sterczy maszt radiowy o imponującej wysokości 103.82 metrów. Maszt ma formę krzyża, końcowy odcinek pochodzi ze starej siedziby, resztę wykonano ze stali, drewna, blach, części samochodów, betonu, a nawet masy papierowej (!). Maszt jest utrzymywany w pionie dzięki użyciu wielu lin i łańcuchów. Ponadto odcinek przechodzący z dachu do piwnicy ma oparcie w sufitach, przez które przechodzi i w tejże piwnicy, którą zapełniono piaskiem i mokrą gliną. Dla dodatkowego wzmocnienia, kolumnę masztu obmurowano cegłami ze zdemontowanych ścian. W drugim pomieszczeniu piwnicznym, przyległym do fundamentu masztu znajduje się I zespół nadawczy. Zespoły II, III, IV i V znajdują się nad nim, na kolejnych piętrach i na dachu. Zostały ze sobą zsynchronizowane, ich wyjścia łączą się z główną anteną. Dodatkowe dwa zespoły znajdują się na trzecim piętrze, umożliwiają kontynuację nadawania w przypadku awarii. Cała instalacja zasilająca znajduje się w piwnicach, posiada cztery generatory WN i jeden NN. Rezerwuar paliwa umożliwia pracę przy pełnej mocy przez dwa dni. Na parterze znajduje się biuro i magazyny części zamiennych, broni i amunicji. Na pierwszym piętrze mieści się studio, montażownia, studio do nagrań muzycznych z kompletem instrumentów, montażownia i archiwum nagrań, muzyki i słuchowisk, zarówno sprzed wojny jak i powojennych. Drugie piętro zostało przeznaczone na magazyny, zaś trzecie na kwatery pracowników i siedzibę Fungisa. Na dachu jest zainstalowana antena satelitarna z własnym napędem, śledząca sygnał z Orbitala. Audycje stamtąd nadawane archiwizuje się automatycznie na pierwszym piętrze. Na dachu jest też punkt obserwacyjny z czterema szperaczami i mały maszt radiostacji krótkofalowej. Radiostacja jest na parterze i zapewnia szyfrowaną łączność z konwojami i placówkami terenowymi. To właśnie w biurze koordynowane są wszystkie działania stacji. Teren wokół siedziby jest ogrodzony, wraz z sąsiadującymi budynkami przeznaczonymi na warsztat samochodowy, magazyny i małą elektrownię zasilającą stację radiową. Samochody parkują na placu, nad którym wzniesiono zadaszenie z blachy falistej. Na zadaszeniu zamontowano ogniwa słoneczne. Zamontowano je też na pozostałych dachach. Cały teren jest pilnowany dzięki kamerom nadzoru, w nocy jest oświetlony lampami i reflektorami. Budynki zostały odrestaurowane, zamontowano też stalowe okiennice, a także stanowiska strzeleckie na parterze. Budynki mają połączenie podziemnym tunelem, wszystkie drzwi mają zamontowane zamki elektroniczne i czujniki otwarcia. Zamki są zdalnie sterowane z biura. Dostać się na teren można jedynie przez bramę wjazdową. Ta jednakże jest sterowana z zewnątrz, po jej obu stronach znajdują się murowane wieżyczki pokryte płytami stalowymi, zamykane od środka i posiadające niewielkie otwory strzelnicze. Ogrodzenie jest murowane od przodu i pokryte płytami stalowymi, z pozostałych stron jest jedynie stalowe, wznosi się na 3.5 metra i ma dodatkowo metrowe słupki co kilka metrów, rozciągnięto na nich drut kolczasty i podłączono bezpośrednio do elektrowni. Jak widać, Wielebny Fungis to nie tylko wariat, ale także paranoik. Ale na szczęście większość ludzi w radiu to technicy i zwykli wariaci. Najemników, kaznodziejów i innych żołnierzy jest bardzo mało, zajmują jedynie stanowiska w strategicznych miejscach, przy bramie i w holu głównego budynku.

Dodatkowe informacje

Skróty, jakich użyłem, jak i pozostałe informacje techniczne powinny być zrozumiałe dla każdego. Przekaźniki znajdują się na dachach budynków w większych miasteczkach, mają zasięg ok. stu kilometrów. Na audycje składają się modlitwy, kazania i inny bełkot religijny oraz muzyka gospel, Christian rock, klasyczna i inna, byle religia się w niej przewijała. Fungis rozpoczął naprawę sieci telefonicznej w mieście, robi to oczywiście, by mieszkańcy mogli do niego dzwonić. Wystarczy podnieść słuchawkę i wybrać numer 386447. Rozmowy między abonentami są zasadniczo niemożliwe. Nazwę „Jesus” wymawia się „Hezus”, tzn. po hiszpańsku. Dla zainteresowanych link do mapy Salt Lake City. Widać na niej położenie starej stacji (czerwona gwiazdka) i nowej, w Cottonwood Heights.


Urgon Elsia.
komentarz[9] |

Komentarze do "Radio Jesus"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.
© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl

Wykryto nieautoryzowany dostęp!!!

   PATRONUJEMY

   WSPÓŁPRACA

   Sonda
   Czy interesują cię raporty z sesji NS?
Tak!
Nie.
A co to?
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   Pasożyty
   Hibernatus (....
   Yakuza
   FATEout
   Legia Cudzozi...
   Pistolet Maka...
   Łowca - dzień...
   Neuroshimowe ...
   Śpiąca Królew...
   Bo kto umarł,...

   Statystyki
userzy w serwisie:
gości w serwisie: 0

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.014729 sek. pg: