..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
    ORBITAL MENU
    » Neuroshima
    » Świat
    » Bohater
    » Rozrywka
    POLECAMY

     SZUKAJ
    » Mapa serwisu
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

CheyTac LRRS Intervention M100/M200/M310





Nie słyszałeś o tej spluwie? Nic dziwnego – raczej nie była popularna ani przed wojną, ani teraz. O firmie też pewnie nie słyszałeś? No, to też nic dziwnego – w sumie to nie zrobiła jakichś sławnych giwer. O nie, sławnych nie musiała robić. Wystarczy, że zrobiła kilka tak odjechanych jak Intervention... Siadaj i słuchaj.

Gdzieś na przełomie wieków, chłopaki z CheyTac rozpoczęli projekt LRRS – Long Range Rifle System. Ogólnie chodziło o to, żeby zrobić celny i o dużym zasięgu karabin snajperski do zwalczania celów żywych. Ponadto miał być relatywnie lekki i poręczny. Co powiem... Udało im się, i to jak sama cholera.

Konstruktorzy odrzucili naszą kochaną, wielką pół-calówkę, bo była za ciężka. Jednocześnie chcieli, żeby pocisk miał większą moc obalającą niż popularne wówczas pociski snajperskie .338 Lapua. Zrobili zatem coś pośredniego – pocisk .408 CheyTec. W sumie to jedyna wada tej broni, że pociski jakieś wymyślne – z drugiej strony lepiej z nimi, niż z kuleczkami do P90 albo do G11. Więc nie jest tak źle.

Po kij się tak produkuję o tej amunicji? Bo to, synuś, jest tajemnica tej broni. Ten nabój ma na 700 metrach większą moc od .50 BMG. I nie pytaj się mnie jak oni to zrobili. To jest coś niewiarygodnego. Poza tym, dzięki tej kuleczce, Intervention jest super celny nawet na odległości rzędu 2000 metrów (dokładnie to na jakieś 2200). Nieźle? No to się trzymaj, bo teraz będzie o samym karabinie.

Pierwszy został wyprodukowany M100, ale tego było niewiele – CheyTac poszedł z duchem czasu i dostosował M100 do wymogów nowoczesnego pola walki. Tak powstał CheyTac LRRS Intervention M200. Czyli M200.

Na czym polegały te zmiany? Nie mów, że nie wiesz. No jasne, że dodali masę elektroniki. Na pierwszy ogień poszedł celownik optyczny z wbudowanym noktowizorem, zmienną paraleksą, i-co-tam-jeszcze-chcesz (Nightforce NXS 5.5-22X) oraz miernik ciśnienia, temperatury i prędkości wiatru (Kestrel 4000). Do celownika optycznego można zamontować opcjonalny laser. Do tego CheyTac zrobił swój własny, kieszonkowy komputer balistyczny (wielkości dwóch pudełek po papierosach). Odjazd... ale gdzie dzisiaj znajdziesz baterie do tego? I kto by ci to musiał naprawiać? Z bateriami to jeszcze pół biedy, bo były produkowane masowo, tak jak karabiny, ale naprawa... Posterunkowcy pewnie umieją.

Pomińmy więc bajery i przejdźmy do rzeczy. M200 ma integralny dwójnóg, składaną (wysuwaną z korpusu) kolbę, w magazynku mieści się 5 cheytacowych kapiszonów. Waży jakieś 12 kilo, można mu dołożyć tłumik. Oczywiście, skubaniec jest cholernie celny, ma bardzo dużą moc obalającą i penetrację. Cud miód, ale trzeba często czyścić. Jak o niego dbasz, to możesz być spokojny.

Najczęściej spotkasz właśnie M200 – z fabryki były wypuszczane w walizkach, razem z celownikiem, miernikiem, komputerem i zapasowymi bateriami. Jak taki znajdziesz, to możesz być miejscowym bogaczem, jeśli tylko uda ci się to sprzedać i nie dasz się zrobić w jajo. Mniej spotykane wersje to M100 i M310. Pierwszy z nich to taki uboższy o sprzęt elektroniczny M200, ale poza tym to zbytnio się nie różnią. M310 było wersją dla służb porządkowych i sportu. Nie ma tego wiele, bo był za drogi dla policji i dla zwykłych ludzi. Podobnie jak M100, nie został wyposażony w elektronikę – celownik optyczny to standardowy model. Ponadto ma stałą kolbę i nie posiada magazynka. To znaczy, że po każdym strzale musisz załadować ręcznie nowy pocisk.

No, a teraz powiedz mi ziomie... na kij ci ta bestia, Barret? Intervention bez elektroniki spisuje się tak samo dobrze, a jest lżejszy i bardziej poręczny. A jak masz działający celownik, miernik i komputer... to jesteś zabójcą doskonałym.

Kaliber: 10.36 mm
Pocisk: .408 CheyTac
Pojemność Magazynka: 5 (M100 i M200), lub 1 (M310)
Reguły Specjalne: Cholernie celny (tylko M200 ze sprawnym komputerem i miernikami), Bardzo celny (M200 bez sprzętu, M100 i M310), Dobra amunicja, Zabrudzony = Zawodny, Wyciszony (możliwość zamontowania tłumika)

Obrażenia: Krytyczne
Punkty Przebicia: 3

Wymagana Budowa: 15

Cena:
M200 - 300g
M100 - 200g
M310 - 170g
Dostępność: Znikoma

Amunicja .408 CheyTac:
Cena: 5 g/szt.
Dostępność: Niewielka
PT Produkcji: Cholernie Trudny

Baterie: (Dostępność/cena)
Do celownika Nightforce: Znikoma, 9 g/szt.
Do miernika Kestral: Znikoma, 8 g/szt.
Do komputera balistycznego: Znikoma, 12 g/szt.

Pobierz kartę do Arsenału Gracza.


GSP_Dibbler.
komentarz[13] |

Komentarze do "Karabin Snajperski CheyTac Intervention"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.
© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl

Wykryto nieautoryzowany dostęp!!!

   PATRONUJEMY

   WSPÓŁPRACA

   Sonda
   Czy interesują cię raporty z sesji NS?
Tak!
Nie.
A co to?
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   Pasożyty
   Hibernatus (....
   Yakuza
   FATEout
   Legia Cudzozi...
   Pistolet Maka...
   Łowca - dzień...
   Neuroshimowe ...
   Śpiąca Królew...
   Bo kto umarł,...

   Statystyki
userzy w serwisie:
gości w serwisie: 0

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.018386 sek. pg: